Są wnętrza, które robią wrażenie od pierwszego spojrzenia, ale po chwili trudno powiedzieć, co właściwie sprawiło, że tak dobrze wyglądają. Nie ma w nich jednego elementu, który próbuje dominować. Jest za to odpowiednia proporcja drewna, czerni, światła i przestrzeni. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu.

Właśnie taki efekt można osiągnąć, urządzając salon w oparciu o kolekcję Ardila marki Restol. To zestaw mebli, w którym naturalny dekor dębu Cremona spotyka się z czarnymi, ryflowanymi elementami. Charakterystyczne frezowania dodają frontom głębi, a wysokie czarne nogi sprawiają, że bryły wyglądają lekko, nawet gdy mamy do czynienia z dużą komodą czy wysoką witryną.

Ardila nie próbuje być kolejną kolekcją, która za wszelką cenę wpisuje się w aktualną modę. Jej charakter budują materiały, proporcje i detale. Dzięki temu dobrze odnajduje się w nowoczesnych salonach, ale równie naturalnie można wykorzystać ją w aranżacjach inspirowanych stylem loftowym czy industrialnym.

Salon z kolekcją mebli Ardila marki Restol

Zdjęcie 1. Kolekcja Ardila w aranżacji nowoczesnego salonu. Połączenie dekoru dąb Cremona z czarnymi detalami tworzy wyrazistą, ale spokojną bazę wnętrza.

Co wyróżnia kolekcję Ardila?

Naturalny dekor dąb Cremona, czarne matowe fronty z efektownym frezowaniem, wysokie metalowe nogi oraz minimalistyczny system otwierania push-open. To właśnie detale sprawiają, że proste bryły nabierają charakteru.

Drewno i czerń – połączenie, które dobrze znosi upływ czasu

Połączenie drewna i czerni nie jest nowym pomysłem w aranżacji wnętrz. Właściwie trudno wskazać moment, w którym przestało być modne. Zmieniają się natomiast sposoby wykorzystania tych dwóch kolorów.

Dąb ociepla wnętrze i sprawia, że meble nie wyglądają chłodno. Czerń dodaje kontrastu i porządkuje całą kompozycję. Jeżeli zastosujemy jej zbyt dużo, wnętrze może stać się ciężkie. Jeżeli jednak pojawia się tylko w wybranych miejscach, działa jak dobrze dobrany detal.

W Ardila czarne elementy nie zostały potraktowane jako dominujący kolor całej kolekcji. Pojawiają się przede wszystkim na frontach i podstawach mebli. Dzięki temu naturalny odcień dębu pozostaje widoczny, a czerń podkreśla konstrukcję poszczególnych brył.

To rozwiązanie daje również dużą swobodę przy dobieraniu pozostałych elementów wyposażenia. Do takiej bazy pasują zarówno jasne ściany i naturalne tkaniny, jak i mocniejsze dodatki w kolorze grafitowym, butelkowej zieleni czy granatu.

Dlaczego frezowane fronty robią tak dużą różnicę?

W przypadku mebli o prostych kształtach detale mają szczególne znaczenie. Sama bryła może być bardzo minimalistyczna, ale odpowiednio zaprojektowany front potrafi całkowicie zmienić jej odbiór.

W kolekcji Ardila czarne fronty zostały wzbogacone o wyraźne frezowanie. Powstają w ten sposób delikatne zagłębienia, które tworzą grę światła i cienia. W zależności od kąta padania światła front może wyglądać nieco inaczej rano, w ciągu dnia i wieczorem.

Ryflowane czarne fronty kolekcji Ardila Restol

Zdjęcie 2. Charakterystyczne frezowanie czarnych frontów kolekcji Ardila. To detal, który nadaje prostym bryłom bardziej dekoracyjny charakter.

Detale mają znaczenie.

Przy dużych, prostych bryłach nawet niewielki element może zmienić odbiór całego mebla. Frezowany front, metalowa noga czy sposób otwierania drzwi wpływają na to, czy mebel wygląda zwyczajnie, czy ma swój charakter.

Wysokie nogi sprawiają, że meble wyglądają lżej

Jednym z elementów, który od razu zwraca uwagę w kolekcji Ardila, są czarne metalowe nogi. Nie pełnią wyłącznie funkcji konstrukcyjnej. Mają również duże znaczenie dla wyglądu całego wnętrza.

Mebel stojący bezpośrednio na podłodze tworzy optycznie większą, cięższą bryłę. Podniesienie go kilka czy kilkanaście centymetrów nad posadzkę pozwala zobaczyć fragment podłogi pod meblem. Dzięki temu cała konstrukcja wydaje się lżejsza.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku komód i szafek RTV, które zajmują stosunkowo dużo miejsca w poziomie. Wysokie nogi pozwalają zachować wrażenie przestrzeni, zamiast tworzyć jedną masywną powierzchnię.

Jest też druga, bardzo praktyczna zaleta. Wolna przestrzeń pod meblem ułatwia sprzątanie podłogi. To drobiazg, o którym rzadko myślimy podczas oglądania aranżacji, ale znaczenie takich szczegółów doceniamy dopiero podczas codziennego użytkowania.

Salon zaczyna się od telewizora, ale nie musi się na nim kończyć

Szafka RTV jest często pierwszym meblem, który wybieramy do salonu. To wokół niej powstaje później reszta aranżacji. Warto więc zadbać, aby nie była jedynie miejscem na telewizor i dekoder.

W kolekcji Ardila dostępna jest szeroka szafka RTV o długości 180 cm. Taka szerokość pozwala zachować odpowiednie proporcje nawet przy dużym telewizorze, a jednocześnie daje miejsce na sprzęt multimedialny oraz rzeczy, które chcemy schować przed wzrokiem.

Warto przy tym pamiętać o jednej zasadzie. Szafka RTV nie powinna konkurować z telewizorem. Jeżeli ekran jest duży i przyciąga uwagę, mebel znajdujący się pod nim powinien raczej porządkować całą kompozycję niż dodatkowo ją obciążać.

Właśnie dlatego połączenie naturalnego drewna z czarnymi detalami sprawdza się tak dobrze. Telewizor i elektronika mają najczęściej ciemną obudowę, więc czarne elementy mebla tworzą z nimi wizualną całość.

Dobry salon potrzebuje równowagi.

Nie każdy mebel musi przyciągać uwagę. Jeżeli telewizor jest centralnym punktem salonu, pozostałe elementy powinny stworzyć dla niego spokojne tło.

Komoda – najprostszy sposób na uporządkowanie salonu

Komoda jest jednym z najbardziej uniwersalnych mebli w domu. W salonie może przechowywać dokumenty, obrusy, dodatkową zastawę, książki czy elektronikę. Jednocześnie jej blat daje miejsce na lampę, rośliny, fotografie albo dekoracje.

Ardila oferuje między innymi szeroką komodę o szerokości 151,5 cm oraz wyższą, węższą bryłę o szerokości 76,6 cm. Dzięki temu można dopasować układ mebli do konkretnego pomieszczenia, zamiast próbować zmieścić jeden duży zestaw za wszelką cenę.

To ważne szczególnie w salonach o niestandardowym układzie. Czasami lepszym rozwiązaniem będzie szeroka komoda ustawiona na jednej ścianie, a obok niej wysoka witryna. W innym wnętrzu znacznie lepiej sprawdzi się pojedyncza wysoka bryła i niska szafka RTV.

Systemowe kolekcje dają tutaj przewagę, ponieważ poszczególne meble zostały zaprojektowane tak, aby można było je ze sobą łączyć. Nie oznacza to jednak, że trzeba wykorzystać wszystkie elementy. Dobrze urządzony salon powinien mieć również trochę wolnej przestrzeni.

Witryna wraca do salonów – ale w nowoczesnym wydaniu

Przez wiele lat witryna kojarzyła się przede wszystkim z klasycznymi meblościankami. Dzisiaj wraca w zupełnie innej formie. Smukła, wysoka bryła może być jednym z ciekawszych elementów nowoczesnego salonu.

W kolekcji Ardila witryna ma nieco ponad 50 cm szerokości i 195 cm wysokości. Dzięki temu wykorzystuje przestrzeń w pionie, nie zajmując dużej powierzchni podłogi. To szczególnie dobre rozwiązanie, gdy chcemy wyeksponować książki, szkło, ceramikę lub dekoracje, ale nie mamy miejsca na szeroki regał.

Przeszklona część witryny wykorzystuje bezpieczne szkło hartowane. Możliwe jest również zastosowanie dodatkowego oświetlenia LED, które po zmroku pozwala subtelnie podkreślić znajdujące się wewnątrz przedmioty.

Warto jednak zachować umiar. Witryna wygląda najlepiej wtedy, gdy nie jest przeładowana. Kilka dobrze dobranych przedmiotów zwykle prezentuje się znacznie lepiej niż półki wypełnione po brzegi.

Jak urządzić salon z Ardila, żeby nie był zbyt ciemny?

To jedno z pytań, które naturalnie pojawia się przy czarnych frontach. Czerń jest efektowna, ale użyta w nadmiarze może optycznie zmniejszyć wnętrze. Na szczęście w Ardila czarne elementy są zestawione z jasnym dekorem drewna, dzięki czemu nie tworzą jednolitej, ciemnej powierzchni.

Jeżeli salon nie jest duży, warto zastosować jasne ściany – złamaną biel, ciepły beż lub delikatną szarość. Dobrym uzupełnieniem będą jasne zasłony, dywan oraz tapicerowane meble wypoczynkowe.

Jeżeli pomieszczenie jest duże i dobrze doświetlone, można pozwolić sobie na więcej kontrastu. Grafitowa ściana za telewizorem, ciemniejsza sofa czy czarne lampy stworzą bardziej zdecydowaną aranżację, w której Ardila będzie wyglądać bardzo naturalnie.

Nie należy też zapominać o oświetleniu. Ciepła temperatura światła wieczorem wydobywa z dekoru drewna jego przyjemniejszy, bardziej przytulny charakter, a frezowane fronty zaczynają tworzyć delikatną grę cieni.

Nasza rada

Jeżeli boisz się, że czerń przytłoczy salon, nie rezygnuj z niej całkowicie. Zestaw ją z jasnym drewnem, dużą ilością światła i neutralnymi ścianami. Kontrast często wygląda lżej niż wnętrze urządzone wyłącznie w jednym kolorze.

Push-open zamiast klasycznych uchwytów

W nowoczesnych meblach coraz częściej rezygnuje się z tradycyjnych uchwytów. Powód jest prosty – im bardziej minimalistyczny front, tym większe znaczenie ma jego jednolita powierzchnia.

Ardila wykorzystuje system otwierania push-open. Po naciśnięciu odpowiedniego miejsca front zostaje zwolniony i można go otworzyć. Dzięki temu na powierzchni mebla nie trzeba umieszczać dodatkowych uchwytów.

W przypadku czarnych, frezowanych frontów takie rozwiązanie dobrze współgra z całą stylistyką kolekcji. Nic nie odciąga uwagi od rytmu frezowania, a bryły zachowują minimalistyczny wygląd.

W wybranych elementach zastosowano również zawiasy z funkcją cichego domyku. To kolejny detal, który nie jest szczególnie widoczny na zdjęciu, ale ma znaczenie podczas codziennego korzystania z mebli.

Nie trzeba urządzać całego salonu jednym zestawem

Jedną z zalet kolekcji systemowych jest możliwość tworzenia własnego układu. Nie oznacza to jednak, że wszystkie meble powinny znaleźć się w jednym pomieszczeniu.

Jeżeli salon jest niewielki, wystarczający może być zestaw składający się z szafki RTV, komody i ławy. W większym wnętrzu można dodać witrynę lub kolejną komodę. Poszczególne bryły można również wykorzystać w innych pomieszczeniach.

Wysoka komoda czy witryna mogą znaleźć zastosowanie w jadalni, przedpokoju albo przestronnym gabinecie. Dzięki temu kolekcja nie narzuca jednego sposobu urządzenia mieszkania.

To szczególnie istotne dla osób, które urządzają dom etapami. Nie zawsze chcemy albo możemy kupić wszystkie meble jednocześnie. Czasami najpierw potrzebujemy szafki RTV, później komody, a dopiero po kilku miesiącach decydujemy się na witrynę. Spójne wzornictwo sprawia, że takie podejście nie prowadzi do przypadkowego wyglądu wnętrza.

Ardila nie potrzebuje wielu dodatków

Przy charakterystycznych meblach łatwo przesadzić z dekoracjami. Jeżeli fronty mają wyraźną strukturę, a czerń tworzy mocny kontrast z drewnem, nie potrzebujemy kolejnych kilkunastu elementów przyciągających wzrok.

Dobrym uzupełnieniem będą naturalne materiały. Lniane zasłony, wełniany dywan, ceramika, rośliny doniczkowe czy dekoracje wykonane z drewna złagodzą industrialny charakter czarnych elementów.

Warto też wykorzystać światło. Duża lampa nad stolikiem kawowym może stać się główną dekoracją salonu, podczas gdy delikatne oświetlenie witryny podkreśli znajdujące się w niej przedmioty.

W takim wnętrzu zasada „mniej znaczy więcej” naprawdę ma sens. Meble mają już swój charakter. Dodatki powinny go uzupełniać, a nie z nim konkurować.

Dobre wzornictwo powinno zostawiać miejsce na własny styl

Najlepsze kolekcje mebli nie narzucają mieszkańcom gotowego sposobu życia. Tworzą bazę, którą można później zmieniać dodatkami.

Ardila jest właśnie taką bazą. Można urządzić ją w bardziej minimalistycznym stylu, z jasnymi ścianami i niewielką liczbą dekoracji. Można też pójść w stronę loftu, wykorzystując cegłę, beton, czarne oświetlenie i mocniejsze dodatki.

Ta elastyczność jest ważna, ponieważ wnętrze nigdy nie pozostaje takie samo. Zmieniamy dywan, lampy, zasłony, obrazy i dekoracje. Pojawiają się rośliny, zdjęcia z podróży, książki i przedmioty, które mają dla nas znaczenie. Meble pozostają natomiast tłem dla tych zmian.

Naszym zdaniem...

Dobre meble nie powinny wymagać urządzenia całego mieszkania dokładnie według katalogowej aranżacji. Powinny dawać możliwość stworzenia własnego wnętrza. Ardila ma mocny charakter, ale jednocześnie pozostawia dużo miejsca na indywidualne dodatki i pomysły.

Salon, który dobrze wygląda nie tylko na zdjęciu

Aranżacje z katalogów mają jedną wspólną cechę – wszystko jest idealnie uporządkowane. Nie ma kabli, pilotów, książek ani kubka pozostawionego na stoliku. Codzienne życie wygląda oczywiście inaczej.

Dlatego przy wyborze mebli warto patrzeć trochę dalej niż na pierwsze wrażenie. Czy komoda pomieści rzeczy, które chcemy schować? Czy szafka RTV ma odpowiednią szerokość? Czy witryna pozwoli wyeksponować najważniejsze dekoracje? Czy pod meblem będzie można wygodnie posprzątać?

To właśnie takie szczegóły sprawiają, że salon jest nie tylko efektowny, ale również wygodny.

Kolekcja Ardila marki Restol łączy kilka elementów, które dobrze odpowiadają na te potrzeby: naturalny dekor dębu Cremona, kontrastową czerń, praktyczne bryły, wysokie metalowe nogi oraz detale takie jak frezowane fronty, system push-open i cichy domyk. 

Jeżeli szukasz mebli do salonu, które pozwolą stworzyć nowoczesne wnętrze bez przesadnej dekoracyjności, kolekcja Ardila od Restol jest propozycją wartą bliższego poznania.

Najczęściej zadawane pytania

W jakim stylu najlepiej sprawdzi się kolekcja Ardila?

Ardila dobrze pasuje do nowoczesnych, minimalistycznych, loftowych i industrialnych wnętrz. Połączenie dębu Cremona z czarnymi, frezowanymi frontami daje dużą swobodę w doborze dodatków.

Jaki kolor ma kolekcja Ardila?

Kolekcja wykorzystuje dekor dąb Cremona oraz czarne matowe elementy. Charakterystyczne czarne fronty posiadają dekoracyjne frezowanie.

Czy fronty Ardila mają uchwyty?

W kolekcji zastosowano system otwierania push-open, dzięki czemu klasyczne uchwyty nie są potrzebne. Pozwala to zachować minimalistyczny wygląd frontów.

Czy kolekcja Ardila ma metalowe nogi?

Tak. Poszczególne bryły kolekcji stoją na czarnych metalowych nogach, które podkreślają nowoczesny charakter mebli i wizualnie odciążają ich konstrukcję.

Czy w witrynie Ardila można zastosować oświetlenie?

Tak. Do witryny można dokupić oświetlenie LED, które pozwala podkreślić eksponowane wewnątrz dekoracje, szkło czy książki.

Czy kolekcję Ardila można rozbudowywać?

Tak. Ardila jest kolekcją systemową, dlatego poszczególne bryły można ze sobą łączyć i stopniowo uzupełniać wyposażenie salonu.

Czy meble Ardila sprawdzą się w małym salonie?

Tak, choć warto wybierać poszczególne bryły z uwzględnieniem metrażu. W niewielkim pomieszczeniu dobrze sprawdzą się np. szafka RTV, wąska komoda lub wysoka witryna, które pozwalają wykorzystać przestrzeń bez nadmiernego zagracania podłogi.

Produkty powiązane

Zobacz artykuły autora
Marcin Ciszewski

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tej chwili

Nowy komentarz

Odpowiadasz na komentarz